Pierwsza w Australii kobieta, skazana na wyrok dożywocia. Spytacie co takiego zrobiła i jak do tego doszło? Usiądźcie wygodnie, bo będzie co opowiadać.
W 1940 roku, Jack Roughan sprowadził się do małego miasteczka Aberdeen w Hunter Valley, w Nowej Południowej Walii. Tam poznał Barbarę, którą w krótce poślubił. Para doczekała się czterech synów. Wydawałoby się, że żyli długo i szczęśliwie, Ale. No właśnie ale. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie mały romans Barbary i związany z tym skandal, gdyż miasto w którym mieszkali, było dość konserwatywne. W efekcie tego romansu, na świat przyszło jeszcze czworo dzieci. Dwóch chłopców i dwie dziewczynki - bliźniaczki, a wśród nich Katherine Mary Knight. Urodziła się 24 Października 1955 roku. Rodzina często się przeprowadzała, dzieci nie mogły nawiązać bliższych znajomości, ogólnie nie wiodło się im dobrze, ledwo wiązali koniec z końcem. Jakiś czas potem zmarł Jack, pierwszy mąż Barbary, więc kobieta sprawowała opiekę samodzielnie nad ośmiorgiem dzieci. W dodatku w ich domu nie działo się dobrze. Barbara i jej nowy mąż Ken, często się kłócili. Ken był agresywnym alkoholikiem. Między małżeństwem często dochodziło do aktów przemocy. Ken bił Barbarę za to, że nie chciała uprawiać z nim seksu. Potem brał ja siłą i za nic miał fakt, że na wszystko patrzą ich wspólne dzieci. W późniejszych latach, Katherine miała zeznać, że ona również doświadczyła przemocy na tle seksualnym, oraz że znęcano się nad nią psychicznie. Zostało to potwierdzone, przez innych członków rodziny. Złota rodzinka, nie ma co :x

Kathy dorastała w ciągłym poczuciu strachu, zrozumiała że musi zmienić swoje nastawienie, bo nic lepszego jej nie czeka. Zamknęła się w sobie. Jako że żyła w ciągłym stresie, musiała gdzieś wyładowywać swoje emocje. W szkole znana była ze swojego wybuchowego charakteru. Koledzy z klasy zapamiętali ją jako szkolnego tyrana, który znęcał się nad młodszymi dziećmi. Doszło nawet do tego, że zaatakowała jednego z uczniów przy użyciu broni. Została w tedy zraniona przez nauczyciela, który działał w samoobronie. Mimo wszystko nie zawsze sprawiała problemy. Bywały dni, że Katherine zdawała się być wzorową uczennicą, udzielającą się w życiu szkoły. Niemniej naukę skończyła mając 15 lat, ledwo czytając czy pisząc.
Pierwszą pracą jaką dostała, była posada krojczej w pobliskiej fabryce odzieży, jednak jej pracą marzeń, była praca w masarni. Lubiła patrzeć na krew uchodzącą ze zwierząt i wdychać opary śmierci unoszące się w powietrzu. Udało się, zatrudniono ją przy trybowaniu. Ze względu na to, jak dobrze sobie radziła na tym stanowisku, szybko awansowała a w dowód uznania, dostała własny komplet noży rzeźnickich. W domu, noże zawsze wisiały nad jej łóżkiem, gdyż jak mówiła "zawsze będą pod ręką, jeśli będę ich potrzebować".
Czas wolny poświęcała na włóczenie się z kolegą, Davidem Kelletem. Był to jej pierwszy dojrzalszy związek. Chłopak choć miły, miał jednak jedną poważną wadę. Mianowicie lubił sobie wypić. Wynikało to z traumatycznych wypadków w jego poprzedniej pracy na kolei w Coffs Harbour. Najpierw jego najlepszy przyjaciel zginął na jego oczach, w wypadku manewrowym, potem ratował rannych pasażerów autobusu szkolnego w Kempsey, który został uderzony, przez pędzący pociąg. Zginęło w tedy sześcioro dzieci. Pracę stracił z powodu pogarszającego się zachowania i spadku wydajności. Dostał jednak pracę w pobliskiej rzeźni w Aberdeen.
David i Katherine pobrali się 1974 roku, a na nabożeństwo panna młoda, przywiozła swojego pijanego przyszłego męża na motocyklu. Na miejscu matka Kate - Barbara, udzieliła Davidowi kilku rad:
"Matka dziewczyny powiedziała, żebym uważał. Stwierdziła, że jeśli postąpię z jej córką w zły sposób, zrobię coś niewłaściwego (np. potraktuję ją jak zabawkę), to słono za to zapłacę. Bo ta, już jako moja żona, po prostu mnie zabije. To było szokujące – wręcz nie do uwierzenia”.
Życie z Katherine nie było łatwe. Dość szybko dały znać o sobie jej sadystyczne skłonności. W noc poślubną próbowała udusić swojego dopiero poślubionego męża, ponieważ nie była zadowolona z ilości odbytych stosunków. Miewała huśtawki nastrojów – począwszy od sympatii i gościnności, aż do wybuchów wściekłości stopniowo przeradzającej się w furię.
Lubiła chwalić się zestawem noży. Wykorzystywała go w charakterze straszaka na ludzi jej nieposłusznych. Co ciekawe, niekiedy, gdy Kellett wdał się w bójkę, wtrącała się i wspierała go pięściami. I choć małżeństwo Davida i Katherine rozwijało się, nie można było zaliczyć go do najszczęśliwszych. Niebawem kobieta zaczęła podejrzewać, że partner nie jest jej wierny.
Pewnego razu ciężarna Kate, spaliła wszystkie ubrania Kelletta i uderzyła go w tył głowy patelnią, dlatego że wrócił późno do domu z konkursu rzutek. W obawie o swoje życie David uciekł do sąsiada, skąd został zabrany do szpitala z powodu pękniętej czaszki. Policja chciała oskarżyć Katherine, ale udało jej się przypodobać Kellettowi i przekonała go do wycofania zarzutów.
W maju 1976 roku, krótko po urodzeniu ich pierwszej córki - Melissy, Kellett nie mogąc poradzić sobie z przemocą, opuścił Kate i razem z nową partnerką przeniósł się do Queensland. Następnego dnia, Knight pchała swoje nowo narodzone dziecko w wózku wzdłuż głównej ulicy, gwałtownie rzucając wózek z boku na bok. Ktoś widząc to, powiadomił policję. Została przyjęta do St. Elmo's Hospital w Tamworth, gdzie zdiagnozowano u niej depresję poporodową i spędziła kilka tygodni na rekonwalescencji. Po wyjściu, Knight porzuciła dwumiesięczną Melissę na torach kolejowych, następnie ukradła siekierę i poszła do miasta grożąc, że zabije kilka osób. Pozbawiony dachu nad głową mężczyzna znany w dzielnicy jako "Stary Ted", który akurat był w pobliżu linii kolejowej, znalazł i uratował Melissę. Według wszystkich relacji, zaledwie kilka minut przed przejazdem pociągu. Knight została aresztowana i ponownie zabrana do szpitala, ale wypisała się już następnego dnia.
Kilka dni później rozcięła twarz kobiecie jednym z noży i zażądała, aby ta zawiozła ją do Queensland, aby znaleźć niewiernego męża. Kobieta uciekła po tym, jak zatrzymały się na stacji benzynowej. Jednak zanim przybyła policja, Knight wzięła młodego chłopca jako zakładnika i groziła mu nożem. Została rozbrojona i przyjęta do szpitala psychiatrycznego Morisset. Powiedziała pielęgniarkom, że zamierzała zabić mechanika na stacji benzynowej, ponieważ naprawił samochód jej męża, co pozwoliło mu odjechać, a następnie zabić zarówno Davida jak i jego matkę. Kiedy policja poinformowała mężczyznę o incydencie, opuścił swoją nową dziewczynę i przeniósł się z matką do Aberdeen, aby wesprzeć Katherine.
Knight została zwolniona 9 sierpnia 1976 roku, pod opiekę teściowej i wraz z Kellettem przeniosła się do Ipswich, gdzie otrzymała pracę w zakładach mięsnych Dinmore. 6 marca 1980 roku, urodziła im się kolejna córka, Natasha Maree. W 1984 roku, Katherine opuściła Davida i przeniosła się, najpierw do domu rodziców w Aberdeen, a następnie do wynajętego domu w pobliskim Muswellbrook.
John Charles Thomas Price, urodzony 4 kwietnia 1955 roku, sprowadził się do Aberdeen w 1988 roku. Był świeżo po rozwodzie z żoną, z którą miał trójkę dzieci. Najmłodsze zostało z matką, a starsza dwójka przeprowadziła się z ojcem, który dostał kierownicze stanowisko w kopalni. Kathy była wtedy w nieformalnym związku ze starszym kolegą z pracy. Oboje pracowali w rzeźni, gdzie kobieta od dawna przejawiała sadystyczne skłonności.
Jak pisze Green, "potrafiła ganiać świnię po całej zagrodzie i sprawdzać, ile ciosów można jej zadać, zanim zwierzę padnie martwe; podcinała więzadła i mięśnie, by sprawdzić, jak dalece może to wpłynąć na sposób poruszania się uciekającej przed nią w popłochu świni".
Koledzy z pracy patrzyli na to z przerażeniem, ale nikt tego nie zgłaszał. Budziła postrach, bo "na każdą sprzeczkę czy ciętą uwagę pod swoim adresem odpowiadała groźbą użycia noża i nikt dotąd nie miał jaj, by się jej przeciwstawić".
Kilkanaście lat po rozwodzie David spotkał się z Johnem, który był nowym partnerem Katherine, by na prośbę znajomych pokazać mu liczne blizny - "pamiątki" po żonie, oraz ostrzec go przed tą kobietą z piekła rodem.
"Jeśli ją wkurzysz, zabije cię. Rozumiesz? To nie żart. Ona cię zabije" - mówił David do Johna Price’a.
John zdawał sobie sprawę z agresji ukochanej, ale patrzył na ich związek przez różowe okulary. Tymczasem kobieta była chorobliwie zazdrosna. Po kilku latach znajomości zaczęły się też pretensje o brak pierścionka zaręczynowego. John nie chciał się z nią wiązać w sensie formalnym, ale w 1995 r. zdecydował się na poważny krok i zaprosił Kathy z jej dziećmi, by wprowadzili się do jego domu.
Sielanka trwała krótko, bo niecały rok. Katherine nie odpuściła tematu ślubu, choć mieszkając razem i wychowując dzieci z poprzednich związków de facto żyli jak inne tradycyjne rodziny z sąsiedztwa, to John nadal był w tym temacie nieugięty.
Pewnego dnia kobieta doniosła na partnera władzom kopalni, z której John ukradł zasoby magazynowe. W rzeczywistości chodziło o podręczne apteczki, niektóre z przekroczoną datą ważności, które były wyrzucone na śmietnik. John stracił pracę. Kiedy wrócił do domu, wyrzucił Katherine i wymienił zamki.
Można powiedzieć, że rodzina odzyskała spokój. No nie, to było by zbyt piękne. Jakiś czas później, John i Katherine znów zbliżyli się do siebie, ale tym razem już nie mieszkali razem.
Kiedy dotarło do niej, że ze ślubu i wspólnego mieszkania nici, wpadła w furię i po jednej z kłótni zaatakowała go nożem. Ostrze wbiło się centymetr powyżej serca. John wyrzucił ją za drzwi i następnego dnia wystąpił o sądowy zakaz zbliżania się. Mężczyzna zdawał sobie sprawę, że jest w niebezpieczeństwie, bo dawna ukochana pozostawała na wolności. Jego współpracownicy nalegali, by nie wracał na noc do domu, sam miał mówić nawet, że "jeśli rano nie stawi się w pracy, to znaczy że Katherine go zamordowała". Zdecydował jednak, że wraca do domu, gdyż obawia się o dzieci.
Ostatniej nocy Katherine zaczekała, aż John zaśnie i zakradła się do jego domu. Dzieci spały u znajomych, więc nikt nie słyszał najpierw łóżkowych ekscesów, gdy Kathie wskoczyła mu pod kołdrę, a później makabrycznego morderstwa.
Kathrine po współżyciu złapała za nóż i zaczęła dźgać Johna, któremu udało się doczołgać do drzwi wejściowych. Ale napastniczka wciągnęła go do środka i zadawała kolejne ciosy. Oprawiła zwłoki tak, jak robiła to tysiące razy ze świniami w rzeźni. Następnie odcięła głowę i włożyła do garnka. Wpadła jej do głowy myśl, by nakarmić dzieci Johna jego własnym mięsem. Gotową potrawę wlała do talerzy z wypisanymi imionami dzieci.
Makabrycznego dzieła dokonało oskórowanie zwłok i zawieszenie "trofeum" (tej skóry) na haku. Zbezczeszczone ciało posadziła na krześle, a sama położyła się w zakrwawionym łóżku i przedawkowała środki nasenne.
Następnego dnia policja odkryła miejsce zbrodni. Katherine Knight przeżyła próbę samobójczą i szybko stanęła przed sądem. Sekcja zwłok wykazała 37 uderzeń, zapadnięte płuco, przebitą wątrobę. W trakcie procesu wykazano, że kobieta działała z premedytacją, choć jej późniejsze zachowanie nie było zaplanowane. Po zamordowaniu Johna, Kathy wykąpała się i pojechała do miasta. Ale później wróciła, by dokonać aktu na pograniczu zbezczeszczenia zwłok i kanibalizmu. Ława przysięgłych nie kupiła jej historii o zemście na partnerze-pedofilu, który gwałcił jej dzieci. Zarzuty były wyssane z palca. Katherine Knight została skazana za morderstwo z premedytacją, oraz lżejsze przestępstwa związane ze zbezczeszczeniem zwłok Johna. Dostała dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego.
Komentarze
Prześlij komentarz