Ukochana Mamusia - Stacey Castor
Stacey Ruth Castor, urodziła się urodziła się 24 lipca 1967 roku w Clay, w stanie Nowy York.
Dorastała na przedmieściach, była bardzo inteligentna, w szkole radziła sobie świetnie i już od najmłodszych lat chciała zostać prawnikiem.
Dorastała na przedmieściach, była bardzo inteligentna, w szkole radziła sobie świetnie i już od najmłodszych lat chciała zostać prawnikiem.
W 1986 roku, kiedy Stacey miała 17 lat, jeden z jej przyjaciół przedstawił ją niejakiemu Michaelowi Wallace'owi. Mówi się, że była to miłość od pierwszego wejrzenia. Michael był bardzo otwartym człowiekiem, lubił się dobrze bawić, ludzie lubili jego towarzystwo, chociaż czasem potrafił balować zbyt mocno. Stacey i Michael spotykali się przez około 2 lata. W międzyczasie urodziła się ich pierwsza córka Ashley. Jakiś czas potem para postanowiła się pobrać i niedługo bo już w 1991 roku, doczekali się drugiej córki, Bree.
W tamtym czasie, Stacey pracowała jako dyspozytorka pogotowia ratunkowego, natomiast Michael zatrudniony był na stanowisku mechanika. Oboje pracowali praktycznie non stop, byle tylko związać koniec z końcem, co oczywiście było bardzo wykańczające. Niestety ze względu na to, że ich zmiany się nie pokrywały - Michael pracował nocami, ciągle się rozmijali co spowodowało, że małżeństwo odsunęło się od siebie i choć nadal mieszkali razem pod jednym dachem, tak naprawdę każde z nich prowadziło osobne życie. Niestety odbiło się to również na dzieciach. Michael bardzo faworyzował swoją młodszą córkę Bree. Stacey zauważyła to i więc skupiła się na drugiej córce - Ashley.
Z biegiem czasu rodzina zaczęła się rozpadać, w sąsiedztwie aż huczało od plotek, jakoby małżonkowie mieli liczne romanse na boku. Michael w tym czasie miał duże problemy z alkoholem, zażywał narkotyki, a pogłoski o romansie były już tylko gwoździem do trumny tego małżeństwa, ale Stacey
po szczerej rozmowie z przyjaciółką postanowiła wtrzymać się jeszcze z ostateczną decyzją
o rozwodzie, bo na horyzoncie były już święta i nie chciała dodatkowo traumatyzować dzieci. Dodatkowo Michael od jakiegoś czasu wyglądał słabo, męczył go uporczywy kaszel, miewał też wysoką gorączkę. Początkowo wszyscy myśleli, że to tylko grypa, w końcu była zima, wszyscy chodzili przeziębieni. Niestety objawy nie ustępowały już 6 tygodni a kaszel był tak silny,
że doprowadzał nieraz do wymiotów, lecz Michael nadal nie był zainteresowany by skonsultować to
z lekarzem. Nadeszły święta - końcówka grudnia 1999 roku. Cała rodzina zasiadła razem przy stole
i wszyscy widzieli w jak bardzo złym stanie był Michael. Był bardzo osłabiony i opuchnięty.
Stacey wraz z córkami nie wytrzymały i kategorycznie nakazały mu wizytę u lekarza. Jako, że były święta nie mógł umówić się od ręki więc musiał czekać.
![]() |
| Stacey Ruth Castor |
11 stycznia 2000 roku, Michael i Ashley byli razem w domu. Michael w pewnym momencie upadł
na kanapę. Ashley wychodziła akurat by odebrać swoją młodszą siostrę ze szkoły i nie zwróciła na to szczególnej uwagi. W ostatnim czasie ich ojciec dużo odpoczywał ponieważ był wyczerpany przez dziwną chorobę, więc nie wzbudziło to większych podejrzeń. Dopiero kiedy wróciły do domu zauważyła, że jednak coś jest nie tak. Natychmiast wezwała pogotowie, niestety na pomoc było już za późno. Michael zmarł w wieku 38 lat. Jego ciało zostało zabrane do szpitala, tam przebadane przez lekarza, który orzekł, że Michael zmarł na zawał serca. Siostra Michaela, nie do końca mogła w to uwierzyć, nalegała na wykonanie sekcji zwłok ponieważ w jej mniemaniu, Michael był zdrowym mężczyzną, jednak Stacey jako żona nie wyraziła zgody.
W 2001 roku, Stacey zrezygnowała z pracy w dyspozytorni i zatrudniła się jako office manager
w firmie HVAC. Pewnego dnia, w siedzibie pojawia się właściciel firmy - David Castor (44 lata)
i poznaje Stacey. Bardzo szybko złapali ze sobą kontakt. Dużo rozmawiali, opowiadali o swoich rodzinach, David opowiedział o swoim dorosłym już synu, który zdążył się wyprowadzić z domu rodzinnego, Stacey opowiedziała o swoich dwóch córkach. Bardzo zbliżyli się do siebie i cieszyli
ze swojego towarzystwa. Często razem wychodzili, David nie szczędził na upominkach i tak początkowe zauroczenie przerodziło się miłość, więc para postanowiła się pobrać i żyli długo i szczęśliwie.
KONIEC
Żartowałam. W końcu się tu widzimy prawda?
Pobrali się w sierpniu 2003 roku, Ashley i Bree nie były jednak z tego zbyt zadowolone. Ich ojciec niedawno zmarł i choć ich matka ma prawo do bycia szczęśliwą, to jednak dziewczynki uważały,
że poszło to zbyt szybko. David wprowadzając się do nich, wprowadził swoje nowe zasady według, których dziewczynki miały teraz postępować i żyć, co tym bardziej się im nie podobało. Można to zrozumieć, w końcu były już nastolatkami i jakiś nowy koleś będzie im dyktował co maja robić? Proszę...
W każdym razie wchodząc w rodzinę wymagał bezwzględnego szacunku i posłuszeństwa, ponieważ jak twierdził "to on jest teraz głową rodziny jak postanowi, tak ma być", co prowadziło do ciągłych napięć pomiędzy Davidem i dziewczynkami i muszę powiedzieć, że przez to w domu nie układało
się dobrze.
Pewnego poniedziałkowego popołudnia, dokładnie 22 sierpnia 2005 roku, około godziny 14:00, Stacey powiadomiła szeryfa o tym, że jej mąż po kłótni zamknął się w sypialni i nie odpowiada. Opowiedziała, że zbliżała się ich druga rocznica ślubu, więc David postanowił, że on i Stacey wyjadą tylko we dwoje. Stacey stwierdziła, że nie pojedzie jeśli miało by to wykluczyć dziewczynki. Skończyło się to wielką awanturą. Według Stacey, David miał stwierdzić, że ma tego wszystkiego dość, zabrał ze sobą butelkę alkoholu i zamknął się w sypialni. Cała sytuacja rzekomo miała miejsce w piątek i Stacey twierdziła,
że nigdy wcześniej nie widziała Davida tak wściekłego. Sama była wściekła, postanowiła więc unikać swojego męża przez resztę weekendu i spała na kanapie. Ponadto wspomniała też, że David lubił sobie wypić...
Po tym telefonie, w domu Stacey zjawiła się policja. Kobieta ponownie opowiedziała całą historię, funkcjonariusz wszedł na piętro, drzwi od sypialni nadal były zamknięte na głucho, a David nie odpowiadał na pukanie. Policjant wywarzył więc drzwi i znalazł mężczyznę, zupełnie nagiego
i martwego na łóżku, pokrytym wymiocinami.
Śledczy zaczęli rozglądać się po pokoju i na stoliku nocnym przy łóżku zauważyli szklankę z resztkami soku żurawinowego, a obok niej drugą, do połowy wypełnioną nieokreślonym jaskrawo zielonym płynem. Pod łóżkiem natomiast, znaleźli otwartą butelkę z odmrażaczem i broń.
Funkcjonariusze musieli powiadomić Stacey, że jej mąż nie żyje. Jak można się spodziewać, kobieta zaczęła krzyczeć, płakać, nie mogła sobie wyobrazić, że David mógł się zabić.
Ciało Davida, zostało zabrane do koronera, gdzie ustalono że mężczyzna popełnił samobójstwo, przyjmując śmiertelną dawkę odmrażacza. Sami policjanci opowiadali potem, że wcześniej wielokrotnie widzieli już takie sprawy i jednogłośnie twierdzili, że śmierć po spożyciu tego środka
w cale nie następowała szybko, w dodatku musiała być bolesna.
Stacey opowiadała funkcjonariuszom, że David miewał stany depresyjne już wcześniej, ponieważ niespodziewanie zmarł jego ojciec i nie mógł sobie z tym poradzić. Martwiła się, że mógł targnąć się na swoje życie i w sumie to mogło zamknąć całą sprawę, ale był jeden detektyw, który czuł, że coś tu nie gra. Jedno pytanie nie dawało mu spokoju, ponieważ David doskonale wiedział czym jest odmrażacz,
w końcu był właścicielem specjalistycznej firmy. Według niego był to dość nietypowy wybór, zwłaszcza że pod łóżkiem znajdowała się broń. Nie żebym sugerowała postrzał, tak tylko rozmyślam, ale czy mając wiedzę Davida nie chcielibyśmy by koniec nadszedł szybko, zamiast umierać powoli niewyobrażalnie przy tym cierpiąc?
Kilka przedmiotów w domu zostało sprawdzonych. Szklanka z odmrażaczem ze stolika nocnego miała 3 odciski palców, ale były ułożone dość dziwnie. Mianowicie wyglądało to jakby ktoś trzymał szklankę trzema palcami, chwytając ja od spodu. Ślady te odpowiadały odciskom palców Stacey.
Ok, to nic nadzwyczajnego, że na jej szklance w jej domu są jej odciski placów. Na butelce odmrażacza nie znaleziono niczego. W kuchni, konkretnie w koszu na śmieci, śledczy znaleźli coś w rodzaju pipety, którą zbiera się tłuszcz z przyprawami z brytfanki i polewa pieczony drób. Zastanowiło to nieco funkcjonariuszy, ponieważ kuchnia nie wyglądała jakby ktoś piekł w niej np. indyka, zaś sama pipeta wyglądała na całkowicie nową, a nie należy do sprzętu, który wymienia się co chwilę. Raczej kupujesz jedną w życiu i wystarcza w zupełności. Znalezisko zostało poddane dalszym testom, ponieważ czuć było w nim alkohol i widoczna była niewielka ilość płynu w środku. Nie było na niej żadnych odcisków palców, ale na jej końcówce ujawniono DNA Davida.
Życie toczyło się dalej, Stacey straciła już drugiego męża. David został pochowany zaraz obok jej pierwszego męża. Nie oceniam, choć nieco mnie to zastanowiło. W testamencie, David zapisał wszystko Stacey i jej córkom, pomijając zupełnie swojego syna, Davida Jr. W rezultacie Stacey przejęła całą firmę i wszystko powoli zaczynało wracać do normalności. Ale detektyw Spinelli nadal przeczuwał, że nie wszystko jest tak jak być powinno. Nie wszystko układało się w logiczną całość
i nie do końca wierzył w samobójstwo Davida, więc postanowił przyjrzeć się sprawie nieco bliżej.
Wrócił do sprawy pierwszego męża Stacey - Michaela i skontaktował się ze śledczymi. Zdał sobie sprawę z pewnych podobieństw. Niestety nie było wykonanej sekcji zaraz po śmierci Michaela, więc jedynym sposobem była ekshumacja. Po wykonanej autopsji, w badaniu toksykologicznym wykryto ślady odmrażacza. Udało się go wykryć w ciele, dzięki powstałym w nerkach kryształom szczawianu wapnia. To samo znaleziono w ciele Davida. Detektyw natychmiast zaleca by dom Stacey został objęty podsłuchem i monitoringiem, to samo zrobiono na cmentarzu, przy grobach obu mężów. Mieli nadzieję na wyłapanie jakiegokolwiek nietypowego zachowania kobiety. Niestety działania nie przyniosły żadnych efektów.
7 września 2007 roku, Stacey została wezwana na przesłuchanie. Śledczy pokazali jej zdjęcie stolika nocnego i zapytali czy pamięta do której szklanki nalała soku żurawinowego. Kobieta przyjrzała się fotografii i odpowiedziała cyt. "well I poured the anti-free.., I mean..., I mean the cranberry juice" (tłum. "wlałam odmra..., tzn. sok żurawinowy"). Sytuacja co najmniej kuriozalna prawda?
Co to przepraszam bardzo jest? "The Scooby Doo Show"? Tak po prostu się wygadała. <sighs>
Oczywiście detektyw od razu ją o to zapytał, ale Stacey zaraz odbiła piłeczkę, oskarżając śledczych,
że ci próbują ją wrobić, oraz odmówiła dalszego składania zeznań.
Policja kontynuowała obserwację Stacey, która zdążyła już obdzwonić wszystkich przyjaciół
w związku z tą sprawą i poskarżyć się jak bardzo czuje się pokrzywdzona.
Śledczy postanowili przesłuchać teraz jej córki. Tak więc namierzyli Ashley - starszą córką Stacey
i zaczęli wypytywać na temat jej stosunków z rodzicami i czy zauważyła cokolwiek niezwykłego
w związku ze śmiercią Michaela. Oczywiście twierdziła, że nie i skąd w ogóle ten pomysł.
Jej zdenerwowanie całą sytuacją było zrozumiałe, dziewczyna została zatrzymana na przesłuchanie
w jej pierwszym dniu w college'u, cała sytuacja była dla niej mocno stresująca. Zaraz po całym zajściu roztrzęsiona dziewczyna skontaktowała się z matką i opowiedziała o tym co się jej przytrafiło.
Stacey powiedziała córce by ta przyjechała do domu, obie miały ciężki tydzień i należy im się odrobina relaksu, przy drinku. Ashley przystała na propozycję, była jeszcze nastolatką i myślała, że to super móc wypić drinka z mamą. Kolejnego dnia Stacey dzwoni do córki i ponownie proponuje jej drinka, zwłaszcza, że zbliżają się urodziny Ashley. Dziewczyna kolejny raz zgadza się, w końcu to jej mama, najlepsza przyjaciółka. Kiedy dociera do domu matki, ta oferuje jej drinka, ale Ashley stwierdza, że ten smakuje okropnie, więc Stacey pokazuje jej trik ze słomką. Nabiera płyn do słomki i wlewa alkohol do ust pomijając język, by nie czuć smaku. Ashley wypija drinka w ten sposób, potem kolejnego i cieszy się ze wspólnie spędzonego czasu z mamą.
17 godzin później, Bree - młodsza siostra Ashley, próbuje ją obudzić ale ta nie reagowała, więc dziewczyna wzywa matkę na pomoc i dzwonią po pogotowie. Stacey tłumaczy dyspozytorowi,
że Ashley nie reaguje obawia się, że jej córka ma problemy z oddychaniem i boi się, że wzięła garść tabletek i wypiła całą butelkę wódki. Zanim przyjechali ratownicy, Bree znalazła bardzo długi list pożegnalny. Po wczytaniu się w niego okazało się, że jest to również przyznanie się do zabójstwa.
W liście, Ashley przyznała się do zabicia ojca i ojczyma, przez wlanie odmrażacza do ich szklanek, oraz do tego, że swojemu biologicznemu ojcu podała dodatkowo trutkę na szczury, by dokończyć dzieła. Faktycznie w raporcie z autopsji Michaela, była informacja o znalezieniu śladów rzeczonej trucizny. List zakończyła twierdząc, że zrobiła to wszystko dla swojej matki i teraz wszyscy dowiedzą się o tym, co tak naprawdę się wydarzyło.
Na szczęście pogotowie przyjechało na czas i dziewczynę odratowano. Kiedy się wybudziła była mocno oszołomiona, powiedziała śledczym, że nie ma pojęcia co się w ogóle stało, nie pamięta dokładnie poprzedniego wieczoru, a jedyne co sobie przypomina to mamę, która wręczała jej drinka. Nie miała też pojęcia o liście pożegnalnym. To w zupełności wystarczyło śledczym.
Stacey została aresztowana pod zarzutem zabójstwa Davida, usiłowanie zabójstwa swojej córki Ashley, oraz próbę wrobienia jej w zabójstwo Michaela i Davida. Naturalnie, Stacey nie przyznała się do stawianych jej zarzutów i całą winą obarczała swoją córkę. Wspaniała matka prawda? <sighs>
Prokuratura odrzuciła możliwość zabójstwa Michaela przez Ashley, ponieważ ta miała wówczas 12 lat
i było nie prawdopodobne wręcz, by dziewczynka w tym wieku miała pojęcie o śmiertelnym działaniu odmrażacza, nie mówiąc już o dobijaniu kogokolwiek trutką na szczury. Ponadto uznano, że list pożegnalny został napisany przez Stacey, ponieważ znaleziono zapis (z dokładną datą i godziną) plików na jej komputerze, dodatkowo list powstał w czasie kiedy Ashley była na zajęciach w szkole, więc fizycznie nie było możliwości by mogła go napisać. Przypomnę jeszcze szybko, że jej dom, telefon, wszystko było na podsłuchu. W sądzie odtworzono jedno z połączeń, które wykonała Stacey do - jak się okazało - nowego przyjaciela, a w tle było słychać klawiaturę komputera. Godzina połączenia
i godzina zapisu plików pokrywała się co do sekundy. List miał na sobie również odciski palców Stacey, ale ani jednego należącego do Ashley. No gdyby to Ashley go wydrukowała, to jednak jakieś
by zostały prawda? Fajna ta mamusia, łapią ją za rękę a ona krzyczy, że to nie jej ręka.
Na rozprawie zeznawała również Ashley. Opowiedziała przysięgłym o tym jak jej matka namówiła
ją do picia alkoholu już na dwie noce przed tym jak nieomal zmarła, a jedynym powodem dla którego postanowiła wypić tego dziwnie smakującego drinka, było zwykłe zaufanie jakim darzyła swoją matkę. W sądzie przedstawiono również dowód, którym była szklanka z odmrażaczem - ta z trzema odciskami palców Stacey. Nie było na niej odcisków palców Davida. Więc jak mógł sam wypić płyn?
Kolejnym była pipeta z kuchni, na której nie było żadnych odcisków, natomiast w środku była niewielka ilość odmrażacza i DNA Davida co sugerowało, że mężczyzna został napojony trującym płynem, następnie wszystko zostało upozorowane na samobójstwo.
Stacey uparcie twierdziła, że David wpadł na pomysł z odmrażaczem, po tym jak wcześniej oglądali program o niejakiej Lynn Turner, znanej jako Czarna Wdowa. Krótka informacja - Lynn Turner zamordowała swoich dwóch byłych kochanków przy pomocy odmrażacza. Oryginalne prawda?
5 lutego 2009 roku, przysięgli uznali Stacey winną zabójstwa drugiego stopnia Davida Castora, poprzez otrucie, oraz usiłowanie zabójstwa swojej córki Ashley, przez przedawkowanie leków i alkoholu.
Otrzymała kolejno wyroki 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo Davida i 25 lat za usiłowanie zabójstwa Ashley. Została umieszczona w zakładzie korekcyjnym dla kobiet w Bedford Hills.
11 czerwca 2016 roku, po siedmiu latach od osadzenia, Stacey została znaleziona martwa w swojej celi. Biegli orzekli, że zmarła na zawał serca.
1 lutego 2020 roku, wyemitowany został film, stworzony na podstawie tej historii.
Poisoned Love: The Stacey Castor Story. W postać Stacey Castor wcieliła się aktorka Nia Vardalos.



Komentarze
Prześlij komentarz